Przed nami 2011 rok, w którym będziemy przeżywać kolejne emocje związane z występami Bayeru. W swoim ostatnim ligowym spotkaniu, w kończącym się roku, „Aptekarze" zaledwie zremisowali przed własną publicznością 2:2 z nieobliczalnym i niedocenianym tej jesieni Freiburgiem.
Jesień Chilijczyka
Ostatniego gola dla Bayeru w 2010 roku strzelił Patrick Helmes, który na boisku pojawił się w drugiej połowie, a spotkanie zakończył z kontuzją mięśnia, która nie powinna go jednak wykluczyć z udziału w pierwszych treningach w nowym roku. Innymi zawodnikami, którzy ten rok zakończyli z urazami są Rene Adler i Sami Hyypia, których zabrakło w spotkaniu z Freiburgiem. Obaj, podobnie jak Helmes, powinni być gotowi na pierwsze wiosenne spotkanie z Borussią Dortmund.
Cieszyć kibiców powinno, że długa przerwa w grze Stefana Kiesslinga, podziałała na niego na tyle mobilizująco, że niemiecki napastnik po powrocie na murawę był wyróżniającym się piłkarzem spotkań z Atletico i z Freiburgiem. Treningi z drużyną wznowił także Michael Ballack, więc „jesienny oddział szpitalny" przy BayArenie można powoli uznać za zamknięty.
Pierwszego gola we wspomnianym meczu z Freiburgiem zdobył Arturo Vidal, który wykorzystał rzut karny. Chilijczyk w ten sposób zdobył w rundzie jesiennej sześć goli. Łącznie tych bramek uzbierał aż osiem, zostając najlepszym strzelcem Bayeru. Vidal zanotował poza tym sześć asyst, co także jest najlepszym wynikiem spośród wszystkich piłkarzy z BayAreny, co tylko potwierdza świetną formę 23-letniego pomocnika.
Szaleństwo transferowe (plotkarskie) czas zacząć!
Dobra gra Vidala oraz innych naszych piłkarzy, nie przeszła bez echa w Europie i w przeddzień otwarcia okienka transferowego, media donoszą o zainteresowaniu możnych klubów zawodnikami z Leverkusen. Chilijczykowi bacznie przygląda się podobno Manchester City, któremu wpadła w oko także gra Renato Augusto. Trener drugiego klubu z Manchesteru - Alex Ferguson, jest za to zwolennikiem talentu dwójki niemieckich bramkarzy: Manuela Neuera i naszego Rene Adlera, w których widzi kandydatów do zastąpienia, odchodzącego na piłkarską emeryturę, Edwina van der Sara. Manager z Old Trafford jest gotów wyłożyć za któregoś z tych golkiperów ponad 20 mln Euro.
Poza tym, jak już wcześniej informowaliśmy, Napoli bacznie przygląda się rozwojowi talentu Larsa Bendera, a dobra gra i piękna bramka Sidneya Sama przeciwko Kaiserslautern również przyciągnie w najbliższym czasie wielu scoutów na BayArenę. Istnieje także spore prawdopodobieństwo, że wiosną na wypożyczenie do drugoligowego VfL Osnabrück powędruje Domagoj Vida.
O aktywność na rynku transferowym zatroszczyli się także włodarze naszego klubu, którzy potwierdzili już transfer Japończyka Hajime Hosogai. 24-letni defensywny pomocnik trafił do Niemiec z Urawa Red Diamonds, podpisując z Bayerem 4,5-letni kontrakt. Zanim jednak Hosogai zadebiutuje w czarno-czerwonych barwach, do 30 czerwca 2012 roku będzie przebywał na wypożyczeniu w zespole obecnego lidera 2. Bundesligi, 1.FC Augsburg.
Trudno zrozumieć sens kupowania 24-letniego pomocnika tylko po to, by od razu go wypożyczyć. Wracając do nas za 1,5 roku, trzykrotny reprezentant Japonii najmłodszy już nie będzie - wszak będzie miał na karku 26 wiosen. Wydaje się jednak, że jego rodak Shinji Kagawa zrobił na tyle dobrą reklamę Japończykom w Bundeslidze, iż w najbliższym czasie możemy spodziewać się niemal hurtowych transferów Azjatów do niemieckich klubów.
Niesłuszny optymizm
Zaskakujący jest optymizm panujący w Leverkusen po wylosowaniu Metalistu Charków w kolejnej rundzie Ligi Europejskiej. Bayer oczywiście mógł trafić gorzej, ale trzeci obecnie zespół ukraińskiej ligi z marszu został zlekceważony. Ukraiński klub uzyskał awans z silnej grupy, remisując z Sampdorią Genua i PSV Eindhoven oraz wygrywając z włoskim klubem. Metalist bez problemów pokonał także dwukrotnie uczestnika poprzedniej edycji Ligi Mistrzów, węgierski Debreczyn. To z resztą już nie te czasy, gdy na europejskich arenach liczył się tylko Dynamo Kijów. Na wiosnę w pucharach zagrają trzy ukraińskie zespoły (z Bundesligi cztery), w tym Szachtar Donieck w Lidze Mistrzów, gdzie w fazie grupowej zajął 1 miejsce, wyprzedzając Arsenal Londyn.
Metalist jest już drużyną wprawioną w europejskie zmagania. Dwa sezony temu klub z Charkowa wyszedł z grupy, w której rywalizował z Benficą, Herthą, Galatasarayem i Olympiakosem. W kolejnej rundzie, po raz pierwszy wtedy, zdystansował Sampdorię Genua i zatrzymał się dopiero w 1/8 finału na rywalu zza miedzy, Dynamie Kijów. Trzon doświadczonej drużyny tworzą przede wszystkim Ukraińcy i sprowadzani za niemałe pieniądze Brazylijczycy. O awans więc nie będzie wcale łatwo.
Za nim jednak nasi zawodnicy zaczną przygotowania do rywalizacji w Lidze Europejskiej, skupić muszą się na ligowym spotkaniu z Borussią Dortmund. Brak zwycięstwa w rywalizacji z tą drużyną, mocno obniży szanse Bayeru na zdobycie w tym sezonie mistrzostwa. "Aptekarze" już jedną tendencję zmienili w tym sezonie - na wyjazdach lepiej spisują się niż u siebie. Pora więc na to, by wreszcie piłkarska wiosna, była bardziej udana od jesiennych zmagań.
To tyle (przed)noworocznych wieści z Leverkusen. Z mniej poważnych informacji, warto odnotować, że w FanShopie Bayeru zabrakło hitu tego sezonu - zimowych czapek. Poza tym świetnie rozchodzą się płyty DVD upamiętniające 30 sezonów Bayeru w Bundeslidze. A już kompletnie niepoważne było, że (prawdopodobnie) kibic zespołu z Kolonii szukał w sklepie "Aptekarzy" pamiątek z logiem naszego największego rywala. Szerzej o tym i wielu innych ciekawostkach, już w Nowym Roku, w kilkuczęściowym reportażu. Zachęcamy więc do zaglądania na nasz serwis. A tymczasem szampańskiej zabawy i samych szczęśliwych dni w 2011 roku.
Martin Huć
Data: piątek, 31 grudzień 2010; 13:05; Źródło: ---
Autor: martinbm
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
| 1. | Borussia Dortmund | 34 | 81 |
| 2. | Bayern Monachium | 34 | 73 |
| 3. | FC Schalke 04 | 34 | 64 |
| 4. | Bor. Mönchengladbach | 34 | 60 |
| 5. | Bayer 04 Leverkusen | 34 | 54 |
| 1. | Stefan Kiessling | 16 |
| 2. | Andre Schurrle | 7 |
| 3. | Eren Derdiyok | 7 |
| 4. | Sidney Sam | 4 |
| 5. | Lars Bender | 4 |
Brak komentarzy