Radość po pierwszej bramce strzelonej przez Michaela Ballacka w meczu z Kaiserslautern była wielka. Połowa zespołu przygniotła szczęśliwego strzelca. Ballack też się cieszył, a po ostatnim gwizdku wypowiedział interesująco brzmiące zdanie: "Może to nie był mój ostatni mecz tutaj", pozostawiając ponownie wiele miejsca na domysły i spekulacje.
Właściwie Ballack zapowiedział swoje odejście z Bayeru tuż przed początkiem piątkowego meczu. Ale w katakumbach stadionu pozostawił sobie otwartą lukę: "Nigdy nie powiedziałem, że chcę przestać. Jeśli ma się 35 lat i kończy Ci się kontrakt, zawsze musisz brać pod uwagę wszystkie ewentualności", powiedział Ballack. Czyżby jego silny strzał, który przełamał ręce bramkarza Kaiserslautern Trappa wprowadził aż tak wielkie zmiany w myśleniu "Michy".
Drugim powodem mogła być atmosfera na wzgórzu "Betze". Atmosfera, która pozwoliła Ballackowi wejść na wyższy poziom gry, po tym jak prezentował się przeciętnie po licznych kontuzjach w ostatnim czasie. "Świetna atmosfera. Dla takich gier warto być piłkarzem" - stwierdził. W domyśle można powiedzieć, że Ballackowi bardzo trudno będzie się rozstać z atmosferą Bundesligi.
W pierwszym składzie zabrało Simona Rolfesa. Michael Ballack wyprowadził zespół jako kapitan. Na boisku był liderem, brał udział niemal w każdej groźnej akcji Bayeru i podniósł zespół na wyzszy poziom, zwłaszcza po słabszej pierwszej połowie.
Gdyby utrzymał formę, mógłby spokojnie wpierać drużynę także w przyszłym sezonie. Bernd Leno powiedział: "Byłaby szkoda, gdyby skończył grać. Jego występy bardzo nam pomagają".
Życzenie, aby Ballack grał także w przyszłym sezonie ma także trener Bayeru Robin Dutt, który wypowiada się z wielkim szacunkiem o weteranie: "Od tygodni zaczął grać naprawdę dobrze. Mam wiele życzeń, ale to jeszcze nie Boże Narodzenie". Bayer pokazał wreszcie w tym meczu propagowaną przez Dutta grę krótkimi podaniami, strzelając po takich akcjach oba gole.
Pomimo dobrej postawy przez 90 minut i zdobytej bramki Ballack nie wpada w samozachwyt. "Nareszcie przez 90 minut pokazaliśmy na co nas stać. Ale jedno zwycięstwo nas nie zadowala. Chcemy utrzymać się w Lidze Mistrzów. Musimy wszystko kontynuować. Nic jeszcze nie zrobiliśmy".
W Lidze Mistrzów czeka na Ballacka kolejny mecz ze swoim byłym klubem. "To jest ważny mecz, w którym chcemy zrealizować nasze cele" - powiedział był angielski legionista. Bez wątpliwości: Ballack nie ma mniej energii niż wcześniej.
Data: poniedziałek, 21 listopad 2011; 09:52; Źródło: www.rp-online.de
Autor: Arczi
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
| 1. | Borussia Dortmund | 34 | 81 |
| 2. | Bayern Monachium | 34 | 73 |
| 3. | FC Schalke 04 | 34 | 64 |
| 4. | Bor. Mönchengladbach | 34 | 60 |
| 5. | Bayer 04 Leverkusen | 34 | 54 |
| 1. | Stefan Kiessling | 16 |
| 2. | Andre Schurrle | 7 |
| 3. | Eren Derdiyok | 7 |
| 4. | Sidney Sam | 4 |
| 5. | Lars Bender | 4 |
Brak komentarzy