Reprezentuje nową generację, która będzie kształtowała oblicze zespołu. Lars Bender jest jednym z niewielu, który rundę jesienną może zaliczyć do udanych. Na zgrupowaniu w Portugalii znowu był najlepszy.
Nie ma zbyt wiele dobrego, co można powiedzieć o pierwszych pół roku Robina Dutta w Leverkusen. Lars Bender jest jednym z wyjątków. "Jest dobry i szybki, może dokładnie dograć, uderzyć na bramkę, przechwycić piłkę - idealny środkowy pomocnik" - komplementuje go Dutt. Wystąpił we wszystkich 24 meczach od pierwszej minuty i obok Bernda Leno był najlepszym zawodnikiem Aptekarzy. Na obozie w Lagos znowu potwierdził swoje możliwości.
W Bayerze mają wielkie plany odnośnie Bendera. Reprezentuje nową generację, która będzie decydowała o obliczu zespołu. Pierwsze zmiany zajdą już latem, kiedy to Michael Ballack i Rene Adler opuszczą zespół. Manuel Friedrich ma już młodszego zastępcę w osobie Phillipa Wollscheida. Simon Rolfes, który szefuje całej grupie doświadczonych zawodników, za kilka dni przekroczy 30 lat. Nową twarzą drużyny będą Reinartz, Leno i Bender - jako przyszły lider i kapitan przyszłości.
"W zasadzie biorąc pod uwagę moją rolę w drużynie, trzeba liczyć się, aby wziąć większą odpowiedzialność. Wiek nie ma tu znaczenia. Postaram się rozwijać jako gracz, który ma możliwie największy wpływ na zespół" - - podsumowuje swoją nową rolę Bender. W 2009 roku przybył do Leverkusen z TSV 1860 Monachium. Po raz pierwszy został rozdzielony ze swoim bliźniakiem Svenem, który trafił do Borussii Dortmund. Wcześniej zawsze grali razem, nawet w zespołach juniorskich. Razem byli Mistrzami Europy U-19. Jako graczek "Lwów" mieszkali razem. Próbowali żyć tak samo wybierając mieszkanie w Wuppertal, ale trudności z dojazdem na treningi spowodowały, że każdy z nich przeniósł się bliżej siedziby klubu, w którym grał.
Lars Bender został podstawowym graczem Bayeru Leverkusen w 2011 roku, po sprzedaży Arturo Vidala. Miał wspierać Michaela Ballacka. Gra mniej spektakularnie niż Chilijczyk, ale również mniej ostro - dostał tylko jedną żółtą kartkę w pierwszej rundzie. Poprzedni trener Jupp Heynckes mówił, że Bender daje z siebie zawsze wszystko, mimo że już nie ma siły. Bender jest nieco jednowymiarowy: "Futbol zajmuje najważniejszą część mojego życia".
Odnośnie przebiegniętych kilometrów podczas jednej gry mówi: "Ten temat cały czas obija mi się o uszy. Co ma być zrobione, zrobione być musi. Chodzi o to, aby utrzymywać właściwe standardy. Z meczu na mecz trzeba się starać".
Jako młody chłopak podziwiał Gennaro Gattuso z AC Milan. Obecnie pasjonuje go gra Stevena Gerrarda. Robin Dutt twierdzi, że to taki typ mieszany, pomiędzy dwójką wzorców. Bender asekuruje się trochę przed porównianiem gdy do Gattuso mówiąc: "Nie jestem boiskowym przestępcą".
Zapewne takiego typu gracza do kadry nie powołałby selekcjoner Joachim Low. Ostatnio zagrał w sumie 18 minut przeciwko Polsce, Ukrainie i Holandii. Wystarczy, żeby poczuć nadzieję powołania na Euro. Bender wie, że droga do kadry idzie poprzez poprawę gry zespołu klubowego: "Musimy zrobić kolejny krok naprzód, a ja muszę pilnować własnej osoby".
Data: piątek, 13 styczeń 2012; 13:22; Źródło: www.ksta.de
Autor: Arczi
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
| 1. | Borussia Dortmund | 34 | 81 |
| 2. | Bayern Monachium | 34 | 73 |
| 3. | FC Schalke 04 | 34 | 64 |
| 4. | Bor. Mönchengladbach | 34 | 60 |
| 5. | Bayer 04 Leverkusen | 34 | 54 |
| 1. | Stefan Kiessling | 16 |
| 2. | Andre Schurrle | 7 |
| 3. | Eren Derdiyok | 7 |
| 4. | Sidney Sam | 4 |
| 5. | Lars Bender | 4 |
Brak komentarzy