Hannover 96 ostatnio prezentuje słabą dyspozycję w Bundeslidze. Przez 5 ostatnich kolejek zespół nie odniósł zwycięstwa, notując 3 remisy i 2 porażki.
Nie może to jednak przesłonić dobrego rozwoju klubu, rozpoczętego w zeszłym sezonie i kontynuowanego w obecnym. Po szczęśliwym utrzymaniu w sezonie 2009/2010 skończonym na 15 miejscu, zespół dokonał całkowitej odmiany i ostatnie rozgrywki skończył na 4 miejscu. Nagrodą był pierwszy od 19 lat start w europejskich pucharach.
Także tam sobotni przeciwnik Aptekarzy radzi sobie bardzo dobrze. W rundzie eliminacyjnej zespół dość nieoczekiwanie wyeliminował hiszpańską Sevillę. Także w fazie grupowej na kolejkę przed końcem zapewnił sobie awans z drugiego miejsca, mimo ostatniej porażki ze Standardem Liege 0:2. Menadżer Joerg Schmadtke powiedział po tamtym meczu: "To co osiągnęliśmy w międzynarodowych rozgrywkach i fakt, że na wiosnę dalej w nich zagramy jest fantastyczne. Zarówno dla naszej reputacji, reputacji każdego piłkarza i marki Hannover 96".
Odnosi się także do kryzysu z ostatnich tygodni i wypowiada się o 8 miejscu w tabeli, jakie Hannover zajmuje obecnie: "Ogólnie rzecz biorąc brakuje nam takiej koncentracji i pasji, nie potrafimy utrzymać formy jednocześnie na dwóch frontach, dlatego nie jesteśmy tak przebojowi jak w ubiegłym sezonie".
Slomka: Strzelamy za mało bramek
Trener Mirko Slomka dostrzega jeszcze jeden problem, z którym boryka się jego drużyna. "Strzelamy za mało goli" - mówi. To właśnie jakość w ofensywie spowodowała, że Hannover z ligowego przeciętniaka zmienił się w zespół kwalifikujący się do europejskich pucharów. Brylują w niej tacy gracze, jak Jan Schlaudrauf, Didier Ya Konan, czy Mohammed Abdellaoue, który z 8 bramkami jest najlepszym strzelcem także w tym sezonie.
Ale sukces ubiegłego sezonu nie przekłada się na razie na jakość w obecnych rozgrywkach, dlatego trener Slomka wprowadził swoim graczom "regułę 10 sekund". Opiera się ona na zasadzie, że zespół po przejęciu piłki musi w 10 sekund zorganizować akcje ofensywną. Zasadą jest mocna defensywa oparta na między innymi byłym graczu Bayeru Karimie Haggui, solidnych graczach pomocy jak Lars Stindl i Sergio Pinto, którzy wspierają ofensywę. Taktyka ta została w tym sezonie już zastosowana parę razy: zwłaszcza w stosunku do czołowych zespołów tabeli, które Hannover pokonywał 2:1 (Borussia Dortmund), 3:2 (Werder Brema) i 2:1 (Bayern Monachium). Bayer Leverkusen jest także ostrzegany.
Data: czwartek, 8 grudzień 2011; 12:02; Źródło: www.bayer04.de
Autor: Arczi
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
| 1. | Borussia Dortmund | 34 | 81 |
| 2. | Bayern Monachium | 34 | 73 |
| 3. | FC Schalke 04 | 34 | 64 |
| 4. | Bor. Mönchengladbach | 34 | 60 |
| 5. | Bayer 04 Leverkusen | 34 | 54 |
| 1. | Stefan Kiessling | 16 |
| 2. | Andre Schurrle | 7 |
| 3. | Eren Derdiyok | 7 |
| 4. | Sidney Sam | 4 |
| 5. | Lars Bender | 4 |
Brak komentarzy