Rudi Voller jako kolejny członek władz Bayeru Leverkusen wzmacnia pozycję Robina Dutta. Przypomina jednak o oczekiwaniach klubu wobec drużyny i trenera. Jednak brak awansu do Ligi Mistrzów nie oznaczał będzie katastrofy.
Rudi Voller pojawił się na obozie treningowym w sobotę. Kierownictwo klubu jest więc w komplecie i będzie starało się na miejscu wyjaśnić problemy, które spowodowały słabą rundę jesienną.
Oburzenie po 0:3 z Norymbergą już trochę minęło. Piękna pogoda i znakomite warunki dają komfortowe możliwości dla przygotowań do rundy wiosennej. Voller potwierdza, że będą prowadzone rozmowy, aby wyjaśnić "co poszło nie tak" "tak jak w wielu innych klubach, zespół musi dać z siebie więcej".
Dyrektor generalny Wolfgang Holzhauser mówi o celu, jakim jest zdobycie 34 punktów i co najmniej 4 miejsce w tabeli. 60 punktów dało 4 miejsce Hannoverowi w ubiegłym sezonie. To dałoby miejsce w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. Voller jasno ocenia możliwości: "Dortmund i Bayern są po za zasięgiem. Nasze miejsce jest między 3 a 8. Niekoniecznie musimy trafić do Ligi Mistrzów, ale jesteśmy klubem, który w ciągu 5 lat 2 lub 3 razy tam się powinien znaleźć". Brzmi to jak komunikat, że może się w tym roku nie udać, to będziemy mieli jeszcze 3 lata aby ze 2 razy się zakwalifikować.
Ostrzejszy w wymaganiach jest Holzhauser. "Miejsce 5,6 czy 7 nas nie interesuje" - pokazując, że jednak kierownictwo nie musi być tak pobłażliwe dla Dutta jak sam Voller.
Voller daje do zrozumienia, że zespół musi zrozumieć, że nie ma mowy o żadnym zwolnieniu trenera w tym momencie. "Oczywiście, Holzhauser i akcjonariusze muszą zrozumieć co się w klubie dzieje. Dlatego przyjechaliśmy bezpośrednio tutaj, aby mieć kontakt z trenerem i zespołem". Holzhauser dodaje: "Może brakuje czasem konsekwencji w pewnych procesach w zespole".
Zarząd pokazuje duże poczucie przynależności do trenera Dutta. To ucina wszelkie spekulacje na temat trenera Dutta. Zezwolenie na wyrzucenie z klubu Balitscha ucięło ten trudny temat w klubie. Oczekiwani są także 1- 2 nowi gracze w rundzie wiosennej.
Dutt jest powściągliwy w żądaniach publicznych odnośnie wzmocnień. Sytuacja jednak jest łatwa do przewidzenia. Wypożyczenie Jorgensena, wyrzucenie Balitscha i kontuzja Sama powoduje, że skład jest zdziesiątkowany. Barnetta i Renato Augusto może pomogą dopiero od marca. Voller apeluje o danie większej szansy młodym zawodnikom: Bellarabiemu, Ortedze i Yesilowi, którzy na obozie sprawiają bardzo dobre wrażenie. Żaden z nich nie odgrywał istotnej roli w rundzie jesiennej, więc mogą być traktowani jako nowi ludzie w zespole. O ewentualnych zakupach Voller wypowiedział się następująco: "Zasadniczo nie chcielibyśmy dokonywać żadnych ruchów. Nasze zasoby finansowe po wydaniu 13 - 15 mln na Leno i Wollscheida są mocno ograniczone". Spekuluje się jednak, że 1 doświadczony gracz dołączy do drużyny w najbliższych dniach.
Tymczasem trener Dutt walczy o to, aby zostawić za sobą krytyczną postawę ekipy z rundy jesiennej. Dutt nie wprowadza ostrych treningów i wojskowej marszruty jak Bruno Labbadia 3 lata temu na obozie w Belek. Dominują treningi z piłką, a piłkarze mają czas wolny wieczorami. Trener zaś gra w golfa z dyrektorem generalnym Holzhauserem. To też potwierdza jego silną pozycję i pozytywne nastawienie władz do jego metod treningowych.
Data: wtorek, 10 styczeń 2012; 08:25; Źródło: www.ksta.de
Autor: Arczi
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
| 1. | Borussia Dortmund | 34 | 81 |
| 2. | Bayern Monachium | 34 | 73 |
| 3. | FC Schalke 04 | 34 | 64 |
| 4. | Bor. Mönchengladbach | 34 | 60 |
| 5. | Bayer 04 Leverkusen | 34 | 54 |
| 1. | Stefan Kiessling | 16 |
| 2. | Andre Schurrle | 7 |
| 3. | Eren Derdiyok | 7 |
| 4. | Sidney Sam | 4 |
| 5. | Lars Bender | 4 |
Komentarze użytkowników
Aptekarz
Bayernowi można 'kibicować' w każdym meczu, bo są już poza naszym zasięgiem, więc lepiej niech urywają punkty rywalom. Przed nami 17 spotkań, to mnóstwo punktów do zdobycia. Teoretycznie możemy być mistrzem jak i spaść z ligi. Nie ma jeszcze co rozdzielać miejsc w tabeli. Należy skupić się na dobrym przygotowaniu zespołu i wyeliminowaniu błędów, przede wszystkim taktycznych i szkoleniowych, a a runda wiosenna będzie dla nas lepsza.
Arczi
2 - 3 razy na 5 lat w Lidze Mistrzów. Chciało by się więcej, ale biorąc pod uwagę, że gramy pierwszy raz od 7 lat to i tak nie byłoby najgorzej. Jak pisałem wcześniej, ta edycja służyła wyrównaniu zaszłości z tego długiego okresu abstynencji, rozwój gwarantowałby kilkukrotny udział z rzędu. Nie zarzucajmy marzeń - a na początek rundy rewanżowej stanie się rzecz niepojęta - po raz pierwszy będę kibicował Bayernowi Monachium. No cóż pragmatyzm, ale ich zwycięstwo z Gladbach jest nam bardzo potrzebne, jeśli mamy być 4 na koniec.
« poprzednia 1 następna »