W sobotnim meczu z Hannoverem Simon Rolfes musiał opuścić boisko w przerwie. Doszło do tego wskutek zderzenia z obrońcą gospodarzy Emmanuelem Pogatetzem.
Po zderzeniu Rolfes ma potężnego guza na czole. Zawodnik jest podłamany, że musiał opuścić plac przed końcem spotkania. Cała zabandażowana głowa i brak możliwości kontynuacji gry.
Pogatetz miał założone cztery szwy i mógł kontynuować grę. Rolfes ma krwiaka i tak się o tym wypowiada: Wolałbym, aby rana była uszkodzona. Przynajmniej krew mogła by się spokojnie wydostać".
Miejmy nadzieję, że kapitan szybko powróci do zdrowia.
Data: poniedziałek, 12 grudzień 2011; 08:06; Źródło: www.bild.de
Autor: Arczi
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
| 1. | Borussia Dortmund | 34 | 81 |
| 2. | Bayern Monachium | 34 | 73 |
| 3. | FC Schalke 04 | 34 | 64 |
| 4. | Bor. Mönchengladbach | 34 | 60 |
| 5. | Bayer 04 Leverkusen | 34 | 54 |
| 1. | Stefan Kiessling | 16 |
| 2. | Andre Schurrle | 7 |
| 3. | Eren Derdiyok | 7 |
| 4. | Sidney Sam | 4 |
| 5. | Lars Bender | 4 |
Komentarze użytkowników
Arczi
nie ma przeszkód, aby Rolfes zagrał z Norymbergą. Guz się zmniejsza i ogólna sytuacja po zderzeniu się poprawia
« poprzednia 1 następna »